Hiszpania i magia dawnego Lewantu

Hiszpania i magia dawnego Lewantu

Białe piaszczyste plaże, tradycje, które są wielką pochwałą życia, kulinarne arcydzieła kuchni hiszpańskiej, dzięki którym każdy dzień smakować będzie wyjątkowo - to wszystko znajdziesz w Lewancie, na wschodnim wybrzeżu Hiszpanii. To tutaj wielu turystów, w tym coraz częściej również Polaków, decyduje się już nie tylko na spędzenie wakacji, ale też zakup domu czy apartamentu. Odkryj tak jak oni magię hiszpańskiego Lewantu!

Nazwą Lewant Europejczycy określali niegdyś kraje leżące na wschodnich wybrzeżach Morza Śródziemnego, czyli dzisiejszy Bliski Wschód. Jednak słowo Lewant, które w językach romańskich oznacza miejsce, w którym wschodzi słońce, ma także inne, bardziej lokalne znaczenia.

Hiszpanie, Lewantem nazywają wschodnią część swojego kraju, czyli wybrzeże Morza Śródziemnego od Katalonii na północy aż po Andaluzję na południu, a część najważniejsza, rzec można serce Lewantu, to Walencja i, leżąca na południe od niej, Murcja.

Jedną z największych atrakcji regionu są piękne, piaszczyste plaże Costa Blanca, ciągnące się przez ponad 250 km wzdłuż wybrzeża. 300 dni słonecznych w roku, ciepłe morze, przy czym obok rozległych, zatłoczonych plaż przy słynnych kurortach, znaleźć można naprawdę ciche i piękne zakątki, malownicze klify i niewielkie, często puste plaże w cieniu skał.

Jednak Lewant to także fascynujące zabytki, będące wynikiem wielowiekowej koegzystencji cywilizacji arabskiej i chrześcijańskiej. Historyczne miasta jak Walencja czy Cartagena, mauretańskie zamki, jak choćby ten w Dolinie Guadalest, wreszcie malownicze miasteczka, wkomponowane w nadmorski krajobraz.

Vivir sin dormir, czyli po hiszpańsku nie prześpij życia

Lewant to nie tylko plaże, ciepłe morze i zabytki. Słynie także z tradycyjnych świątecznych procesji, z których najbardziej spektakularne i najdłuższe są te związane z Wielkim Tygodniem. 

Przez Murcję,  Walencję i inne miasta przechodzą tysiące mieszkańców biorących udział w procesjach, często przebranych w historyczne kostiumy, niosących ogromne platformy zwane paseo, na których odtwarzane są sceny biblijne. Niejednokrotnie paseo są prawdziwymi zabytkami liczącymi sobie kilkaset lat.

Procesje, odzwierciedlają upodobanie mieszkańców Lewantu do wspólnego przeżywania świąt, ale także do wspólnej zabawy. Takie zabawy - fiestas to przecież także sposób na życie. Organizowane są z różnych powodów, jak choćby słynna La Tomatina, w miasteczku Buñol, podczas której tysiące mieszkańców i turystów stacza słynną bitwę, używając soczystych pomidorów jako broni. Ich sok pod koniec fiesty spływa ulicami miasteczka, i to całkiem sporymi rzekami.

Fiestas, to ekspresja, esencja wspólnej zabawy, na którą nigdy nie szkoda czasu, nazywane przez Hiszpanów „vivir sin dormir”, co można przetłumaczyć jako żyć nie śpiąc, lub może zgrabniej: nie przespać życia.

Hiszpańska kuchnia w Lewancie

Lewant to także prawdziwy raj dla smakoszy. Od niepamiętnych czasów uprawia się tu: pomarańcze, grejpfruty, klementynki, pomelo i kumkwaty. Kwitnące cytrusy od wczesnej wiosny nasycają powietrze upojnym bukietem aromatów. Urodzajne równiny między wybrzeżem a łańcuchami gór to, można powiedzieć, warzywny ogród Hiszpanii. Kapary, karczochy, pomidory, to już wygląda nieźle. Jeśli dodamy do tego obfitość ryb i owoców morza, mamy bazę do kuchni doskonałej. A najlepsza ekspresja tej kuchni to oczywiście paella.

Paella marinera, czyli z owocami morza i przede wszystkim paella valenciana, do której dodaje się w zależności od wariantu: mięso z królika, ślimaki i warzywa. Niezależnie od dodatków, bazą paelli jest ryż, rzecz jasna uprawiany na miejscu arroz de Albufera lub najbardziej ceniony, objęty specjalną apelacją D.O Arroz de Calasparra.

Wina z Lewantu 

Dobra kuchnia potrzebuje dobrych win i pod tym względem wina z Lewantu stają na wysokości zadania, choć nie zawsze tak było. Jeszcze  ćwierć wieku temu wina z Murcji nie cieszyły się specjalną estymą, jednak w ostatnich latach tutejsi winiarze zrobili spektakularne postępy. Okazało, się, że śródziemnomorski klimat oraz gliniasto wapienne gleby, tworzą doskonałe warunki do uprawy winorośli, zwłaszcza gdy winnice położone są dość wysoko, a takie siedliska dominują na płaskowyżach w apelacjach Bullas, Yecla, Jumilla i Utiel-Requena, w których powstają najlepsze wina regionu.

Odkryciem jest przede wszystkim odmiana monastrell. Trudno uwierzyć, że to szczep genetycznie tożsamy z francuskim mourvèdre, szorstkim i garbnikowym. Monastrell z Murcji daje wina owocowe, często bardzo skoncentrowane, zachowujące jednak miękkość i elegancję. Po prostu pyszne, zwłaszcza w towarzystwie pato a la naranja, czyli kaczki w pomarańczach.

Drugą lokalną odmianą jest pochodzący z okolic Walencji szczep bobal, szybko zdobywający sobie zwolenników wśród polskich turystów odpoczywających na Costa Blanca. Wina nieco bardziej szorstkie, rustykalne, nadal jednak soczyste i owocowe, dzięki mocniejszym garbnikom doskonałe do czerwonych mięs. Jeśli chodzi o wina białe, znajdziemy tu typowe dla Środkowej Hiszpanii macabeo i tradycyjny dla południa moscatel, często w wersji słodkiej. Macabeo, ale także pojawiające się niekiedy sauvignon blanc, a nawet riesling, sprawdzą się do dorady lub żabnicy z mierzei Mar Menor zaś moscatel jako aperitif, a w wersji słodkiej także do deserów.

Krótko mówiąc, mamy tu piękne wybrzeże, plaże, zabytki fiesty oraz wspaniałą kuchnię i dobre wina.

Polacy i wakacyjne rezydencje w Hiszpanii 

Atuty Lewantu doceniają tysiące obcokrajowców, którym już nie wystarcza wakacyjny wyjazd i decydują się na zakup domu lub apartamentu w regionie Costa Blanca. W niektórych nadmorskich miasteczkach stanowią oni już nawet 40 proc. mieszkańców. Na całe szczęście, Hiszpanie w bardzo życzliwy i otwarty sposób przyjmują cudzoziemców, dzięki czemu można poznać prawdziwą Hiszpańską kulturę od kuluarów i łatwo się zasymilować. Czy można chcieć czegoś więcej?

Nie czekaj, zapytaj o ofertę!
Znajdziesz nas: